Jedna z najbardziej wyczekiwanych przeze mnie informacji - plan zajęć na semestr zimowy - wpadła w moje oczy. Nawet nie wiecie jaka była moja radość, gdy go zobaczyłam. Medycyna kojarzy się przecież z mnóstwem zajęć, studentami ciągającymi czołami po betonie ze zmęczenia i totalnym brakiem czasu wolnego. Kto by pomyślał, że na medycynie plan zajęć jest tak niesamowity?
Zajęcia praktycznie codziennie mam przez mniej więcej 4-5 godzin przy czym 3 razy kończę przed 13, a raz przed 10 ?! Wynika z tego, że wbrew powszechnemu zdaniu nauka na medycynie to w większości praca z książkami w domu, a zajęcia mają jedynie pomóc nam zdobytą wiedzę usystematyzować i przećwiczyć w praktyce. Szczerze mówiąc nie mogłabym być szczęśliwsza - dla mnie to idealna forma nauki. Mogę uczyć się o dowolnej porze dnia (lub nocy ;)), w dowolny sposób, robiąc przerwy tak często, jak tylko tego potrzebuję. Nie muszę się również bać o to, że na wykładzie nie zdążę zanotować słów wykładowcy jednocześnie trzecim okiem czytając wyświetlany przez niego slajd (a szybkie pisanie nie jest moją najmocniejszą stroną). Dla tych z Was, którzy obawialiby się swojej motywacji do regularnej nauki - na każdych ćwiczeniach z 'najważniejszych' przedmiotów są wejściówki, które podejrzewam będą skutecznie motywowały do regularnego wkuwania anatomii czy histologii.
Biorąc pod uwagę ilość zajęć i ilość materiału do wkucia można chyba w miarę śmiało wywnioskować, że jeśli się dobrze zorganizuje czas można wygospodarować trochę wolnego na odpoczynek, wyjście ze znajomymi czy 'ekstra' dawkę snu. Mam nadzieję, że te moje marzenia nie prysną wraz z pierwszym tygodniem zajęć... Ale o tym przekonamy się już niedługo :)
piątek, 19 września 2014
Subskrybuj:
Komentarze do posta (Atom)
Mogą Cię zainteresować...
-
Jeśli chodzi o książki, tu rozeznanie musiałam zrobić trochę większe. Liczba pozycji wymieniona w przewodnikach dydaktycznych jest ogromna i...
-
Wyprawka - książki, zeszyty, artykuły papiernicze, czyli to, na co czekałam najbardziej. W hurtowni papierniczej czuję się jak dziecko w skl...
-
Resztka wakacji minęła w tempie ekspresowym i w rezultacie pozostały dokładnie 2 tygodnie do pierwszych zajęć z anatomii. Materiał do opanow...
-
Po miesiącu od poprzedniego wpisu mogę z ulgą napisać - kolokwium z osteologii zaliczone! I to nie byle jak, bo na 4! <wewnętrzny taniec ...
-
Jedna z najbardziej wyczekiwanych przeze mnie informacji - plan zajęć na semestr zimowy - wpadła w moje oczy. Nawet nie wiecie jaka była mo...
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz